Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 720 komentarzy

Na zimno

tipsi - miłośnik buraczków zasmażanych

Polski EuroGeddon

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy po Euro 2012 polskie finanse rozsypią się jak greckie po olimpiadzie w Atenach?

Wstępny bilans imprezy poraża - nie dosyć, że nasza reprezentacja żenująco poległa w najsłabszej grupie eliminacyjnej, nie dosyć, że organizacja całej imprezy to jedna wielka improwizacja, sztukowanie na drut i zapałki, bezczelny piar mający zasłonić zaniedbania i nieudolność rządu, to jeszcze okazuje się, że i finansowo będziemy boleśnie "do tyłu". Właśnie szef telewizji, za przeproszeniem, publicznej wyznał, że straty kierowanej przezeń instytucji wyniosą najmniej 100 mln zł - z powodu kosztów transmisji meczów. Dodajmy do tego olbrzymie straty związane z korupcją na budowach stadionów (Narodowy za nędzne 2 mld złotych! Chłopaki prawie się poobrażały przy podziale łupów, że to ledwo na waciki starczy...), które przynajmniej jednak wybudowano, dodajmy zdalnie sterowane bankructwo budowniczych autostrad (a co najgorsze - ich podwykonawców - upaść może kilkaset firm zatrudniających wiele tysięcy ludzi).

Warto pamiętać także o niepowodzeniu wielu prywatnych inwestycji w branży hotelarsko-gastronomicznej, która liczyła na znacznie większe wpływy - jednak słaba propaganda imprezy za granicą i wrogie nastawienie eurolewackich mediów skutecznie zniechęciły wielu potencjalnych gości do odwiedzenia Polski.

Chaos na kolei, chaos na drogach, chaos w miastach uczestniczących w imprezie, "ponadnormatywne" korki, absencja pracownicza - to wszystko, wraz z olbrzym obciążeniem budżetu państwa i samorządów składa się na ponury obraz - Euro 2012 może nas dobić finansowo na długie lata. A zamroczone piłkarskim amokiem media skrzętnie przemilczają złowrogie sygnały dochodzące zza granicy - na przykład największy potencjalny inwestor amerykański, Exxon Mobile, stracił ni z tego ni z owego zainteresowanie eksploatacją naszego gazu łupkowego. Spoglądajmy z niepokojem na kolejnych potentatów, bo za chwilę obudzimy się w latach 70 ub. w., kiedy to Rosja decydowała, co i komu wolno wydobywać w Polsce.

Euro 2012 miało być impulsem rozwojowym dla naszego kraju. A może się okazać kolejną hucpą, aferą, na której dorobili się uprzywilejowani bezpieczniacy kosztem całego społeczeństwa. Gorzej - może okazać się, że Rosja wykorzystała tę imprezę jako swoiste znieczulenie aplikowane Polakom z telewizora, do przeprowadzenia kluczowych posunięć oczyszczających przedpole przed ostatecznym przejęciem sterowania Priwislinską Gubernią. Oto skutki rządów tych, którzy namawiali Polaków, by nie robić polityki, ale budować mosty. Które, k...wa mosty? Te wzdłuż Wisły?

Tymczasem jeśli nie my zajmiemy się polityką, to są tacy, którzy chętnie uczynią to za nas. I nawet nie będziemy musieli przerzucać się na cyrylicę, w końcu to nie XIX wiek, nieprawdaż?

KOMENTARZE

  • Tu też przekręt i się sypie.
    [Gigantyczny rachunek za Orliki 163 samorządy otrzymały przedprocesowe pisma od firmy projektującej boiska. Ministerstwo Sportu bezprawnie wykorzystało projekt boisk. Samorządy muszą teraz płacić 100 tys. zł albo rozbierać niedawno zbudowane obiekty. O sprawie jako pierwsza pisała „Gazeta Polska Codziennie” Firma Archi Plus (wcześniej Archisport), projektująca obiekty sportowe, wysłała wezwania do zapłaty 163 gminom, które wybudowały u siebie boiska w ramach rządowego programu "Moje Boisko - Orlik 2012" i naruszyły prawa autorskie do projektu - podaje "Dziennik Gazeta Prawna", Firma zarzuca gminom, że skorzystały z jej projektu udostępnionego na stronie internetowej Ministerstwa Sportu, nie posiadając do niego praw autorskich. Najwyższe roszczenie o odszkodowanie wynosi 600 tys. zł. Pisma z wezwaniem do ugody trafiły już do lokalnych urzędów. Ruszyły już także pierwsze procesy sądowe w sprawie, m.in. w Przemyślu i Oleśnie. "Pierwsza rozprawa była pod koniec maja, bo Ministerstwo Sportu poradziło nam, abyśmy nie wchodzili w żadne ugody. Tym bardziej że zamiary spółki są niejasne" - mówi Joanna Nieszwiec - Jaszcz z urzędu miejskiego w Dobrodzieniu w woj. opolskim.] Z powyższego wynika, że te tak reklamowane przez Tuska Orliki są do rozbiórki. Najpierw samorzady (w dużej mierze obsadzone polswzewikami i pawlakarnią) bezkrytycznie wspierały propagandę sukcesu POlszewii i PSL a teraz miauczą? Nikt nie zwolnił ich z myślenia o sprawach lokalnych. Jednakże polecieli na propagande sukcesu i lokalna społeczność będzie za to płaciła. Powinni teraz mieszkańcy za porzykładem Bytomia masowo odwoływać takie rady i burmistrzów. To oni ponoszą winę. To ich była decyzja a nie Ministerstwa Sportu. To ich środki zostały wydane na tuskowy program. Coś tu okropnie śmierdzi. To jest przekręt XXI wieku. Takim to sposobem firma projektująca zarobi 163 mln zł na czysto. I nie wierze że w tej firmie nie ma pionka z platformy. Dali sie niby wydy..mac, by zarobic 163 bańki. Ktoś musi zasposorowac kolejne lata platformy. Firma która sporządzała projekt, wiedziała w jakim celu sporządza projekt? Wiedziała. Jeżeli Ministerstwo Sportu bez możliwości nieograniczonego przekazania praw autorskich na rzecz budujących te Orliki - TO CO WŁAŚCIWIE KUPIŁO? Jeżeli istniał spór pomiędzy MS a projektantem, dotyczący praw do projektu- to firma nie umieściła tej informacji nigdzie ? Była w zmowie z MS? W takim razie nic jej się nie należy. Czy roszczenia dotyczą WSZYSTKICH Orlików czy tylko niektórych? W analogicznej sytuacji nie ma chętnych do stworzenia e-podręczników, bo Ministerstwo Oświaty domaga się przekazania nieograniczonych praw do tych podręczników. Trzeba przyznać, że Donald z Mirem to łeb do interesów mają. Nie dość, że doprowadzili do tego, że budowa tych orlików została przepłacona jak Klepisko Narodowe, to jeszcze zrobili doskonały przekręt na projektach. Burmistrze i wójtowie mieli od początku wątpliwości, ale "autorytet" i propaganda rządu przeważyły. Furtka do możliwości dochodzenia milionów została przez rząd sztucznie stworzona; zaniechano podstawowych, rutynowych działań. Nie wierzę w wyjątkowe kretyństwo rządu. Długo czekali z tymi procesami. Pewnie czekali aż wybudują. Czy już dobrali sobie właściwych prokuratorów i sędziów? Kiedy to zaplanowali? Czy zaplanowali to przed wykonaniem projektu? Czy doradca jest PO-wcem? Nie piszę tego złośliwie. Znając zachłanność trzymających władzę, należy przypuszczać, że planują trzeci etap. Po przepłacaniu budowy, odszkodowaniach za bezprawne korzystanie z projektów, sądy zaczną zasądzać zwroty kosztów. Największym kosztem będą porady prawne renomowanych, katarskich firm prawniczych z Wysp Dziewiczych na Morzu Martwym. Wystarczy, by ministerstwo dało zalecenie, by nie iść na żadne ugody. Czy można to przeciąć? Można! Jeżeli się chce. To jest początek "lawiny procesów"! Następne będą za "bezprawne wykorzystanie slowa "Orliki"! Potem będą za bezprawną reklamę /naturalnie bez zezwolenia trawy T-356/, następne procesy to tylko kwestia czasu. Gwaratuję wam, że firma która to projektowała wykupiła prawa autorskie do używania słowa "Orliki"! Czy każdy wybudowany obiekt ma pozwolenie na używanie słowa "Orliki"? Jeżeli nie to już teraz "ubierzcie się ciepło"! W poniższym linku proszę zobaczyć ile jest procesów w sprawie bezprawnego używania słowa "PRINZESS". Słowo to jest opatentowane i są do tego wykupione prawa autorskie. Każdy kto sprzedaje artykuły / wszystko jedno co / bez pozwolenia i uzgodnienia z włascicielem tego słowa na internecie musi zapłacic kare od 150 - 200 tysiecy Euro. Zresztą co będę mówił, sami sobie POCZYTAJCIE! http://www.moralhueter.de/Prin... To był, jest i BĘDZIE przekręt i żydowski geszeft na lata! po geszefcie z CO/2. Zresztą w internecie jest cała masa słów do których zostały wykupione prawa autorskie i patenty. Przykład idzie z Zachodu np: słowo "Prinzess"! Dla zainteresowanych podam, że to słowo zostało zarezerwowane i zostały wykupione prawa autorskie do tego słowa na internecie przez jedną z firm niemieckich. Każdy kto użyje tego słowa na e-bayu jest automatycznie oskarżony o naruszenie praw autorskich i PATENTOWYCH do tego słowa. Kary są rzędu 150 - 200 tysiecy Euro za każde nieuzgodnione użycie tego słowa w internecie. Jest dziesiątki takich idiotyzmów a są ludzie /adwokaci/ którzy zarabiają na tym nawet do 30 tysiecy Euro DZIENNIE!!! Paranoja doszła do Polski! Najwłaściwszym rozwiązaniem jest rozebrać te obiekty i to NATYCHMIAST!!! Inaczej procesy będa się ciągnęły latami przy tym zbrodniczym, złodziejskim i pazernym nie-rządzie.
  • @Kula Lis 62 14:56:04
    Ciekawe, jaką drogą powiozą dziś p.kanclerz Merkel z lotniska w Gdańsku na stadion w tymże Gdańsku? Pewnie sie zdziwi bo ulica Słowackiego - sztandarowa inwestycja w Gdańsku ( trasa z lotniska na stadion )na Euro 2012 "stoi" od miesiąca. Gdańscy urzędnicy dali kontrakt Hytrejbudowie. Zaoferowała cenę o 4 mln PLN mniej niż druga - Skanska. Hytrabudowa skasowała polowę zapłaty , nie zapłaciła podwykonawcom ( pomiędzy generalnym wykonawcą - Hytrabudową, a faktycznie budującymi były jeszcze dwie firmy-słupy !) i ...zbankrutowali. Nie słyszałem o głupszych władzach miasta niż w Gdańsku ! Gdańscy urzędnicy niszczą lokalne firmy i ludzi dzięki którym mają chleb. Zobaczymy kiedy zabraknie kasy na wypłaty dla nich samych ? Z pustego i Tusk nie naleje ! Kiedyś polski "Dromex" budował autostrady na piaskach Libii, Kuwejtu czy Omanu. Czy dzisiaj autostrady w Polsce muszą budować firmy zagraniczne? W latach 1890 - 1895 wykonano przekop Wisły k. Mikoszewa (łopatami i furmankami). Wątpię, by kiedyś sfinalizowano przekop Mierzei Wiślanej, choć dzisiaj dysponujemy nieporównywalnymi środkami. Irlandczycy przerwali prace na A1 pod Włocławkiem. Po ogłoszeniu upadłości trzech polskich firm budujących autostradę, PBG, Aprivii i Hydrobudowy Polska, przedstawiciele irlandzkiej części konsorcjum zmuszeni są przerwać prace. Część pracowników już wróciła na wyspy. Firmy z wysp przerwały prace na odcinku Brzezie-Kowal, gdzie liderami kontraktu były upadłe, polskie spółki. Jak tłumaczy stacji Tomasz Okoński z bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Irlandczycy argumentują, że doszli do etapu, od którego nie mogą sami kontynuować prac. Irlandzka firma SRB z konsorcjum budującego autostradę A1 w Kujawsko-pomorskiem twierdzi, że przerwa w budowie odcinka Kowal-Brzezie ma potrwać około tygodnia - poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) - oby! jeżeli nie na dłużej lub na zawsze. Pytał ktoś GDDKiA o skutki zeszłotygodniowej ulewy?! Jadąc z Torunia w stronę Włocławka widać ogromne wyrwy w nasypach wyżłobione przez wodę (nawet tam, gdzie ułożono już geowłókninę) - ile będzie kosztować naprawa i ile potrwa?! PS a o kradzieży stali na niedokończonych wiaduktach (odcinek Brzezie-Kowal)już słyszałem...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY