Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 720 komentarzy

Na zimno

tipsi - miłośnik buraczków zasmażanych

Łazarzu, nie obrażaj się o ten brak zaufania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Większość z nas zna Cię wyłącznie z tekstów umieszczanych w sieci i ma dekady doświadczeń z perfidią przeciwnika. Czy uważasz, że robimy Ci krzywdę, odmawiając bezwarunkowego poparcia w realu?

Przecież to tylko przejaw ostrożności wynikającej z wielu złych doświadczeń. Wspólnych nam wszystkim. Chciałbyć współpracować z ludźmi niezdolnymi do wyciągania wniosków z doświadczeń?

Zapytasz, jak w takim razie miałbyś nam udowodnić, że nie jesteś wielbłądem? Ano właśnie tak, jako i my Tobie możemy tego dowieść - próbą czasu. W polityce nie sposób uzyskać trwałych efektów na chybcika. Zresztą nie tylko w polityce. Daj czas sobie i nam. Pracujmy więc razem na tym forum, wymieniajmy myśli i pomysły, budujmy nowe inicjatywy społeczne i polityczne - ale pamiętajmy o realiach.

A realia są takie, że przeciwnik nie omieszka wykorzystać każdego zamieszania po naszej stronie. Powoływanie nowej partii na prawicy tuż przed wyborami takim zamieszaniem jest niezależnie od szlachetności i czystości Twoich intencji.

Najprostszy argument - jak większość z nas doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, jak bardzo wybiórczo i pokrętnie przekaziory przedstawiają odbiorcom obraz Kaczyńskiego. Musisz więc chyba mieć świadomość, że i Ty nie będziesz panem swego obrazu i obrazu swej nowej formacji w opinii publicznej? Że obraz ten wytworzą media bez oglądania się na Twoją opinię?

Zgnoją i Ciebie i Twój pomysł i zmarnują zapał wszystkich zwolenników w doraźnym celu wyborczym, by poprawić notowania PO czy SLD, a pogrążyć PiS. A Ty nie będziesz miał na to istotnego wpływu, tym bardziej, że reakcja PiSu też będzie mało przychylna, można się tego spodziewać. A nE dopiero obiecująco raczkuje i nie ma specjalnego wpływu na opinię publiczną.

Czy nie lepiej więc przespać się z tym pomysłem, iść po rozum do głowy i odczekać na lepszy moment? Okres powyborczy JEST najlepszym czasem na rozpoczęcie budowy nowego, bo wówczas wielu jest rozczarowanych, których można po trochu przekonywać do swego.

Odpowiesz - ale w czasie kampanii taka inicjatywa ma automatycznie zapewniony rozgłos. Tak! Ale czy TAKI rozgłos, którego byś sobie życzył?

Skoro więc nie chodzi Ci o szybki etat na Wiejskiej, ale oddolną budowę nowego ruchu politycznego, który mógłby przyciągnąć wielu z tych rozczarowanych, którzy odmówili swego głosu obecnym partiom, to rozważ ponownie harmonogram swego projektu, a gwarantuję Ci, że wielu z obecnych żarliwych jego przeciwników udzieli mu swego poparcia, jeśli nie wsparcia.

Każdy z nas, sympatyków PiS, a także wielu członków tej partii widzi, jak jest skostniała i jak bardzo potrzebuje odświeżenia. Oraz że wyłącznie zewnętrzna konkurencja może ją do tej odnowy i otwarcia zmusić. Jednak okres przedwyborczy to zły czas na budowanie takiej inicjatywy.

Jeśli jednak wciąż będziesz się upierał przy swoim, to apeluję - zakończmy tę dyskusję i zaniechajmy wzajemnej agresji. Niech ŁŁ pieści swój pomysł, zobaczymy co z tego wyjdzie - czas pokaże kto miał rację - on czy Seawolf. Nie dopuśćmy przynajmniej do wykopywania rowów pomiędzy nami, bo odnoszę wrażenie, że co poniektórzy uczestnicy tej dyskusji na to właśnie grają. Nie dajmy się podzielić teraz, by móc współpracować w przyszłości.

KOMENTARZE

  • Przepraszam, że jestem tym pierwszym...
    Zapewne wiele osób, wytknie słabość autorowi tego felietonu, to jednak, należy mu się uznanie za rozwagę, umiarkowanie w słowach i realistyczne myślenie w przyszłość. Jak również, za troskę o to, co każdemu z nas leży na sercu.
    Nie zabieram dłosu w sprawach, które są mi obce i które nie mają dla mnie większego znaczenia, jednak poruszony temat, powinien być bliski sercu każdego myślącego POLAKA.
    Pozdrawiam autora. Pozdrawiam również ŁŁ - osobę do której adresowany jest ten felieton.
  • @Łażący Łazarz
    "Jednak nikt nie ma prawa i podstaw by nazywac mnie agentem, sprzedawczykiem, zdrajcą, funkcjonariuszem WSI czy manipulatorem."
    ----
    Eeeee, bez przesady.
    Albo przeoczyłam jakieś komentarze.

    A poza tym,środowisko prawicowe jest przeczulone na punkcie agentów i takich tam.
    Przecież dobrze o tym wiesz.
    Więc spodziewałeś się zbiorowego aplauzu, gdy rzuciłeś na kilka miesięcy przed wyborami hasło tworzenia nowego ruchu?
  • @Łażący Łazarz
    Zostawmy na boku sprawę wpisu AS - nie chciałbym dyskutować od kiedy on jest JAKIMŚ Ściosem, więc zakładam, że tak się tylko Panu napisało.

    Wydaje mi się, że choć wpis ten mógł wywołać burzę, to w tej chwili dyskusja dotyczy głównie tego, komu może zaszkodzić i komu może pomóc inicjatywa powołania nowego ugrupowania na pół roku przed wyborami. Takie mam wrażenie, ale może to dlatego, że nie czytam wszystkich pyskówek na ten temat.
  • Dzięki ŁŁ,
    Dzięki, że nie jestem tym pierwszym - z czego się bardzo cieszę.
    Dzięki za zrozumienie tych, którzy czasami maja inne zdanie - a nie są po przeciwnej stronie tej BARYKADY.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Tipsi
    ŁŁ wpadł na pewien ciekawy pomysł, co do którego sam mam wiele wątpliwości ( moja notka "Sposób na Tuska nr 2?" oraz komentarze do ŁŁ w jego tekstach, ale nie można zamykac oczu sytuację, w której duża część społeczństwa (możemy nie lubić tej części, ale ona istnieje) nie widzi swojej "reprezentacji", na która mogła by oddać głos w wyborach. Liczenie na to, że w takim razie ta cześć ( a jest wśród nich wielu wyborców PO, być może dawnych wyborców) pozostanie w domach, moim zdaniem jest bardzo naiwne. Co do DT i jego ekipy nie mam żadnych złudzeń: posunie się do wszelkich działań, aby utrzymać się przy władzy; atak, który zostanie przeprowadzony na PiS, będzie niesamowicie silny i wykorzysta wszystkie możliwe preteksty, a jak ich nie będzie- preteksty zostaną "wytworzone".
    Trzeba wyciągnąć logiczne wnioski z działań przywódców PO i nie bać, co z nich wynika.
    Koncową fazą przed wyborami może być np. wyprowadzenie z PiS kolejnego zastępu "niezadowolonych"; proszę pamiętać, że PJN wcale nie był pierwszą ekipą, która odeszła z PiS, choć ta zrobiła to w wyjątkowo wredny sposób i w wyjątkowo wrednym czasie, prawda?
    Wiara w to, że jak się wszyscy zbierzemy wokół PIS, to jest szansa na wygranie wyborów, na razie nie ma żadnych sensownych podstaw. Detonatorem RADYKALNEJ zmiany preferencji wyborczych ( na skale upadku AWS czy SLD) mogą być tylko dwie sprawy: Smoleńsk lub gwałowne załamanie gospodarcze.
    Co do drugiego: PO nie po to uprawia kreatywną księgowość, żeby miało dojść do tego przed wyborami (chyba, że kryzys rozleje się gwałownie po całym świecie). To będzie raczej obsuwanie się, zalepiane medialnie, chociażby przez straszenie społeczństwa "reformami", które będzie chciał/musiał wprowadzić PiS, aby ratować kraj ( tłumaczenie odpowiednie się znajdzie że wcale nie chodzi o kraj, tylko kieszenie PiSowców).
    Co do pierwszej ewentualności: polski raport...
    Nie ma co liczyć, że będzie rzetelny; PO nie po to główkuje nad nim tyle czasu, aby nie opracować próby jego rozbrojenia; zresztą ostatecznie moga po prostu nie opublikować do wyborów,
    Moja konkluzja: siedzenie z założonymi rękami nic nam nie da, a za chwilę będziemy mieli te ręce pełne roboty w związku ze wsciekłym atakiem PO, które będzie miało tylko JEDEN cel ataku.
    Reszta należy już do logiki.
    Przepraszam za ten nieco przydługi wpis.
    Pozdrawiam
  • @Łażący Łazarz
    "Tak było ze sprawą Rebeliantki, tak było ze sprawą Popiełuszki i tak jest teraz. Pytam się: po co? I dlaczego nikt się nad tym nie zastanawia? Potrafisz to wyjaśnić?"

    Wyjaśnię to prosto. Po co? Po jajco.
    Tak jakby krytyk i poszukiwacz sensacji był orłem a nie człowiekiem. A jeśli ma naturę kukułki, to co czyni? Podrzuca jaja do cudzych gniazd.
    Niestety, blogerzy to w 99% kukułki.

    Dziś Tomasz Urbaś dostał ode mnie koan. Wiem, że go oleje. Ty też dostałeś i też koniecznie go olej. Koan dla Ciebie brzmi: Po co? Po jajco!

    Problem każdego animatora idei jest to, że prorok nie ma poparcia władzy i sojuszników władzy, nawet, jeśli ta władza jest dziś ukryta w najgłębszym mroku pogardzanej opozycji . Ona, nawet w najczarniejszym mroku, wierzy we własne powołanie. Sic.

    Zanim zacznie się debata, trzeba zniszczyć człowieka, który coś proponuje. Naprawdę tego wcześniej nie przerabiałeś?

    No to przerób. I znajdź rozwiązanie koanu.

    Trzymaj się.
  • @Łażący Łazarz
    W pełni doceniam to, co Pan zrobił i od samego początku kibicuję temu przedsięwzięciu, ale co do nowego projektu mam wątpliwości, których nie będę tu wymieniał, by nie powielać tego, co inni pisali.

    Szacunek i serdeczności.
  • Wszystko fajnie,
    tylko wydaje mi się, że platforma blogerska nie jest od tworzenia partii .
    Zwłaszcza TA platforma.
    Tutaj możliwość blogowania i komentowania miały od początku wybrane osoby - jak rozumiem , chodziło o sprofilowanie nowej platformy.
    I jeśli wychodzić z inicjatywami tworzenia nowych ruchów, to może na innych forach (na przykład klubów piłkarskich - wbrew pozorom, sporo tam osób zainteresowanych polityką).
  • @grazss
    A co ja napisałem?
    http://pozamatriks.nowyekran.pl/post/13324,o-powinnosciach-dziennikarskich-i-blogerskich
    Raczej to samo, prawda?
  • Mój głos
    Rzeczywiście bardzo trudno coś robić w atmosferze braku zaufania.

    I przy rozwiązaniach prawnych, które wiążą ręce, jak choćby wyjątkowo "ekskluzywna" ordynacja wyborcza - bierne prawo wyborcze realnie tylko dla niektórych.

    I przy ogromnym oporze wszelkich struktur państwowych, zorientowanych na zachowanie status quo.

    I przy potężnym skorumpowaniu urzędów wszelakich.

    I przy stronniczej prokuraturze, będącej zbyt często na usługach "ciemnych sił".

    I przy sądownictwie popełniającym mnóstwo "omyłek".

    I przy mediach mainstreamowych rzadko kiedy funkcjonujących w służbie społeczeństwa.

    I przy coraz większej biedzie, trudnościach w dostępie do kapitału i wielkim ryzyku prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej (Polska na 70-tym miejscu w najnowszym rankingu krajów z uwagi na łatwość prowadzenia biznesu - Raport Banku Światowego „Doing Business 2011” obejmujący 183 kraje).

    Itd, itp.

    Ścios to teoretyk, analityk owładnięty tylko jedną ideą, niezbyt obiektywny, z dużym potencjałem pogardy dla Polaków. Poza tym nie proponujący żadnych rozwiązań - poza ściganiem agentów, co jest oczywiście konieczne, ale niewystarczające.

    Ścios to niestety facet, który - tak na wszelki wypadek - nie podałby szklanki wody umierającemu, bo mu się wydaje, że to agent. Ostro to sformułowałam, ale myślę, że się nie mylę. Mam osobiste doświadczenia, by tak ekstrapolować.

    Co zatem robić? Robić swoje. To, w co wierzymy, że jest mądre i konieczne. Nie przejmować się etykietami, a nawet obelgami, cierpliwie odpowiadać na wszystkie pytania, rozwiewać wątpliwości, starać się pozyskać zaufanie. Liczyć się z przegraną, ale i w twardy sposób walczyć o zmianę.

    Bo w Polsce musi się zmienić. Tutaj już naprawdę nie daje się żyć. Społeczeństwo jest w coraz bardziej zuchwały sposób pozbawiane wszelkich aktywów - publicznych i prywatnych. Wprowadza się rozwiązania prawne w otwarty sposób zagrażające rodzinie. Demontowany jest system oświaty, armia, polityka zagraniczna. W nikczemny sposób atakowane są drogie Polakom wartości - symbole religijne, godność narodowa, zasługi historyczne, itd.

    Oczekiwanie, aż się wszystko rozwali, żeby na nowo budować, to głupia koncepcja. I okrutna wobec obywateli, którzy mieliby zapłacić jej koszt. Nigdy nie zaakceptuję takiego przekombinowywania.

    A więc do roboty.

    Jak ktoś wierzy w PiS, niech go próbuje naprawiać. A kto nie wierzy, niech robi co innego. Nie ma obszarów zastrzeżonych tylko dla pisowców. To chora koncepcja, aby petryfikować rozwiązania, które się nie sprawdziły.

    To tyle.
  • @Rebeliantka
    Nie bój nic. Damy radę.
    Nadejdzie czas na nowe.
    Nowe to budowanie na wartościach a nie burzenie antywartości.
    Trzymaj się. :-)))
  • @Rebeliantka
    "wardy sposób walczyć o zmianę"

    Yes, we can :)
  • Do ŁŁ i carcajou
    W związku z notką
    http://pomidorowa.nowyekran.pl/post/13653,zaginieta-notka-toyah-a
    proszę o przywrócenie notce Toyaha jej poprzedniego miejsca w szeregu notek w środkowej kolumnie SG, które które dotychczas - naturalną koleją rzeczy - przesuwały się w dół w miarę pojawiania się nowych notek.
  • J23....
    Czy musi sie wydarzyc kolejny kataklizm,aby społeczenstwo sie zjednało ???...Czy my musimy reagowac dopiero wtedy jak nie ma juz czym "oddychac"???... Wydaje mi sie,ze jestesmy często narodem "przemądrzałych-głupiomądrych" ! Tak,jest to przykre,ale prawdziwe...Kazdy sie na wszystkim zna ! Brawo !!!...Nadchodzą wybory i my wszyscy,którym jeszcze zalezy na naszej Ojczyznie,zróbmy wszystko,aby mieć świadomosc,ze zrobilismy ,aby te wybory nie zostaly znowu przez ekipe tusku zmanipulowane-sfalszowane !!! PEŁNA MOBILIZACJA I KONTROLA,ZERO ZAUFANIA DO KOMISJI WYBORCZYCH,ZERO ZAUFANIA DO SĄSIADÓW I SIEBIE SAMYCH,PEŁNA MOBILIZYCJA ...I to bedzie nasz sukces,a tworzenie nowych ugrupowań pozostawmy na inne czasy....Zalecam wiecej profesjonalizmu i rozwagi w myśleniu i działaniu,Polska na to zasługuje......pozdrawiam
  • Generalnie popieram pomysł ŁŁ, ale uważam że najpierw skupmy się
    na tym by obecnych wyborów nie sfałszowano (obowiązek wszystkich), a kto chce na popieraniu PiS-u.
  • .
    A ja ciagle nie wiem po co powstał NE?
  • @antonioiwaldi
    Nie adminuję i nie pracuję dla NE ani Pana Opary. Napisz na PW np. Pirxowi
  • @OHV2
    W moich komentarzach to masz - ostatnie parę dni.
  • @carcajou
    Wodolejstwo. Nic konkretnego z tego nie wynika, poza rozbieżnością między "po co powstaje NE", a "po co ma powstać nowa partyja na parę miesięcy przed wyborami". To drugie to idiotyzm, ale istnieje podejrzenie, ze to drugie wynika z pierwszego.
    Pragne zwrócić uwage na słowo "powstaje", bo on jeszcze na dobre nie powstał, a już obstalowana jest nowa partyjka -to jest zwykłe tandeciarstwo.
    I to sam ŁŁ powinien dbac o to by nie było nawet podejrzeń co do WSIoków, a tego nie robi.
  • @Łażący Łazarz
    Ponieważ w notce wezwałem wszystkich do zaniechania tego sporu (niech każdy robi to, co uważa za słuszne, a rozstrzygnięcie racji nastąpi po wyborach), to i sam nie będę działał wbrew temu wezwaniu.

    Odpowiem więc tylko tyle - Ścios nie jest Duchem Świętym, jako i Łazarz Łażący nim nie jest. Może się mylić, może nadinterpretować, może ulegać złudzeniom, fałszywie oceniać czyjeś intencje, może wreszcie kierować się emocjami, jak każdy.

    Dlatego nie zapiekałbym w sobie jednego przykrego epizodu, ale patrzyłbym na całość - tak Ty, jak i Ścios, odwalacie kawał dobrej roboty, dokumentując historię najnowszą i aktywizując gnuśny intelektualnie i politycznie naród. Nie traćcie więc czasu na wzajemne waśnie, bo nie macie go zbyt wiele, nikt z nas go nie ma.

    Jeśli już musicie się kłócić, czyńcie to poza sceną, a na niej pokazujcie, że zgodnie, choć osobno pracujecie w służbie Ojczyzny bez oglądania się na swoje urażone ambicje.

    Sam jestem ambitny i wiem, jak ambicja potrafi zaboleć. Na przykład wówczas, kiedy komentator zarzuca mojej notce słabość, sam wykazując bezprzykładne okrucieństwo wobec niewinnego przecinka ;)))

    Wiem, że uczciwego człowieka boli nawet cień posądzenia o agenturalność, że emocje wówczas biorą górę i pada wiele gorzkich słów, które odsuwają możliwość spokojnego wyjaśnienia sprawy.

    Jednak czytając (nie wszystkie) komentarze do Ciebie, Łazarzu, skierowane, nie dostrzegłem takich, których autor wprost zarzuciłby Ci agenturalność. Były natomiast takie, w których autorzy domagali się prawa do podejrzliwości zwłaszcza wobec takich osób, które wysuwają się na czoło, domagali się tego prawa nie dla ich pognębienia, ale dla zachowania niezbędnej ostrożności i sądzenia ludzi po czynach, nie zaś po deklaracjach.

    Bądź więc, Łazarzu, wielkoduszny wobec tych żądań, dla dobra Sprawy. Lepiej bowiem nie dowierzać i sprawdzać, niż raz zaufać zbyt mocno i na kredyt - sprawa Bolęsy jest tego dobitnym przykładem. W ten sposób dowiedziesz, że jesteś dość zahartowany do przejścia od uprawiania blogerki do uprawiania polityki :)

    Przepraszam, że piszę tonem mentorskim, ale to nie dlatego, bym kogokolwiek zamierzał pouczać - to tylko taka sobie uwaga, dobra rada czy sugestia i cieszyłbym się, gdyby rozważył ją nie tylko ŁŁ, ale i jego adwersarze.
  • @Jacek 1
    Źle adresujesz swoje pretensje. Nie jestem organizatorem NE.

    A decyzję podejmiesz taką, jaką będziesz uważał za słuszną.

    Gdybym była na miejscu ŁŁ byłabym zmartwiona odejściem każdego blogera i komentatora.

    Pozdrawiam
  • @tipsi
    Czy Ścios kontaktował się z Łazarzem zanim wytoczył działo? Więc o czy piszesz.
  • @OHV2
    Widać nie dotarłeś do wszystkich w tej sprawie komentarzy, w których opisywałem początki NE.
  • @Jacek 1
    Poczytaj lepiej Seawolfa: bierzemy tylko odpowiedzialność gdy mamy większość plus sugestia, ze będzie to możliwe dopiero wtedy gdy wszystko padnie na ryj. Ja za taką logikę dziękuję.
  • @Jacek 1
    To jest Twoja decyzja, ale zastanów się, czy część słuszności nie leży jednak po stronie tych, którzy szukają innej drogi niż PiS (ja akurat do nich się nie zaliczam).

    Przecież nie jest tajemnicą, że lokalne i nie tylko lokalne struktury PiS niezbyt chętnie witają (delikatnie ujmując) nowych aktywistów. Lokalni liderzy widzą w nich zagrożenie dla swej pozycji, czy też są inne powody po temu, że wiele cennych inicjatyw natrafia na mur niezrozumienia i niechęci.

    Sam się z tym od dłuższego czasu borykam i tylko zachęta ze strony niektórych działaczy partii oraz presja mojego środowiska sprawiają, że wciąż się nie poddaję i walczę o przyjęcie do partii i odbudowę zgniłych struktur lokalnych.

    Co do min. Szeremietiewa, to sam twierdzi, że bezskutecznie przedstawiał PiS swą ofertę współpracy i dla braku odpowiedzi zdecydował się kontynuować działalność poza strukturami partii. Ale przecież to nie oznacza, że zamierza szkodzić Ojczyźnie czy środowisku stanowiącemu matecznik i PiSu i takich jak on.

    A poza tym, przecież Jarosław Kaczyński nie powiedział "Nie popieram tego pana", jak to powiedział o kluzikotach itp. Nie można więc zrównywać rozbijackiej działalności PJN z tym, co robią Szeremietiew i ŁŁ, przynajmniej dopóki nie okazałoby się, że szkodzą Sprawie.

    Jedyne zastrzeżenie z mojej strony odnosi się do określonego przez ŁŁ terminu i tempa rozwijania ich propozycji, gdyż w okresie przedwyborczym przeciwnik i jego media z łatwością zmanipulują zarówno intencje założycieli, jak i znaczenie całej inicjatywy i rozegrają ją przeciwko PiS i całemu środowisku niepodległościowemu. W każdym razie - ja na miejscu Tusków i Schetynów z satysfakcją skorzystałbym z takiej okazji.

    Co do ProMilito zaś, to faktycznie sprawa jest niejasna - mimo deklaracji ŁŁ i carcajou, że organizacja ta nie ma żadnych związków z nE. Bo nawet jeśli nie ma, to pojawienie się na nE paru dżentelmenów o udokumentowanej przeszłości świadczy o tym, że może oni chcieliby jednak takie związki zadzierzgnąć, czy się to ŁŁ będzie podobało, czy nie. I jeśli ci panowie się uprą, to mają sposoby, by zmusić ŁŁ do pozostania twarzą nE. Póki co, być może, używają marchewki. A jeśli to będzie mało, znajdzie się i parę dobrych kijów. I nie ma cudów - nawet najtwardszy opozycjonista, nawet najszlachetniejszy patriota może zostać wmanewrowany w takie bagno, w które sam za nic by nie wlazł. Ci ludzie wiedzą jak to robić i mają w tym wieloletnią praktykę, to ich zawód.

    Dlatego, choć trzeba i z takimi ludźmi się układać i rozmawiać, to należy unikać tu błędu abp. Wielgusa i robić to wyłącznie z pozycji struktury - za wiedzą i zgodą liderów. A jeśli liderów nie ma lub ich to nie obchodzi - to rozmów takich jednak unikać. Choćby i miało to oznaczać utratę finansowania czy reklamy.

    Abraham gotów był zabić w ofierze własnego pierworodnego, by pokazać Bogu swą bezgraniczną wierność. Ta przypowieść, wbrew krytykom, nie uczy nas okrucieństwa, ale poświęcenia i ufności. Więc jeśli wierność Ojczyźnie wymagałaby poświęcenia własnego dzieła, wypieszczonego i wychuchanego, do tego rosnącego nad podziw szybko i zdrowo - to trzeba je poświęcić. Bo osobiste nie jest tym samym, co ważne.

    Piszę to w formie warunkowej, licząc na to, że nasze obawy są bezpodstawne i że nasze podejrzenia rozwieją się z czasem. Ale właśnie wyłącznie czas może tu zadziałać na korzyść - lub niekorzyść - ŁŁ i nE. Argument o marności szans na sukces wyborczy nowej partii jest bowiem miażdżący - w tych wyborach to nie wypali, za mało czasu, za mało zaufania, za mała baza i za mało osiągnięć. Ale w następnych może już być zupełnie inaczej - jeśli partia będzie się rozwijać w stosownym tempie i rytmie. Nie od razu Kraków zbudowano.
  • @carcajou
    Zapewne nie, ale skoro nie, to może ŁŁ powinien to zrobić? Zyskałby tylko na tym, tak jako człowiek, jak i jako polityk (in statu nascendi). Może nawet trochę Ściosa by tym gestem zawstydził? Ładniejszy wszak jest człowiek wielkoduszny, niż małostkowy.
  • @tipsi
    No nie wiem, spytaj Łazarza, czy chce Sciosa w roli weryfikatora (i czy Scios by się tego podjął - wątpię) Poza tym Scios też powinien być w ten sposób zweryfikowany, nie sądzisz? Scios wcale niczego nie zarzuca wprost ... on tylko pisze "pod rozwagę" lecz nie opowiada za to co kto sobie dopowie. Tak to działa.
  • @Jacek 1
    No, cóż skoro Pan uważa moją wypowiedź za "bzdury", nie czuję się zobowiązana do polemiki.

    Ubocznie tylko zaznaczam, ze nie głosowałam nigdy na "plan Balcerowicza, SLD i Kwasniewskiego ani na PO".

    Natomiast zostałam napadnięta we własnym domu dwukrotnie przez liczne grupy policjantów z pomówienia prokuratury, co dwukrotnie okazało się "błędem". Raz to zostało zrobione za czasów Ziobry, który nie wyciągnął konsekwencji za tą nikczemną prowokację wobec nikogo. A drugi czas za czasów Tuska - też nikogo nie ukarano.

    W przypadku akcji podczas kadencji Ziobry zabrano mi wszystkie komputery (miało z nich rzekomo nastąpić znieważenie jakiegoś sędziego, co się potem nie potwierdziło) i zwrócono mi je ze zniszczonymi twardymi dyskami. W ten sposób utraciłam dorobek naukowy i doradczy zapisany w komputerach z całego życia.

    Drugi raz w domu poszukiwano listem gończym człowieka, który nie tylko okazał się niewinny, ale i pokrzywdzony przez oszustów. Oszustów chroniła prokuratura kierując podejrzenie na pokrzywdzonego. Podczas tej akcji, gdy reagowałam na brutalne traktowanie zatrzymanego (doznał obrażeń leczonych intensywnie przez 1,5 miesiąca), rzucano mnie na ziemię, zakuwano w kajdanki, a potem zawieziono bezprawnie do psychiatryka, abym nie mogła złożyć skargi i doprowadzić do zabezpieczenia dowodów brutalnej akcji.

    Tylko jeden senator PiS zachował się przyzwoicie i konsekwentnie domagał się wyjaśnienia spraw.

    To dla mnie za mało, bym mogła "promować" PiS.

    Ponadto ja im pomagałam w wyborach w 2005 r. - nawet na ich liście, zdobywając dla nich kilka tysięcy głosów.

    Kropka.
  • @carcajou
    Weryfikatorem jest publiczność. I to publiczność oceni, kto jest bardziej wiarygodny. P. Ścios ma swój autorytet, zgoda, ale i ŁŁ go ma. Sytuacja jest płynna i czasem jeden gest, jedno słowo, może przekonać lub zniechęcić wielu. To co pisze p. Ścios także podlega ocenie i nie zawsze jest ona pozytywna. Dlatego nie należy z góry zakładać, że odbiorcy skreślą ŁŁ tylko dlatego, że p. Ścios coś przeciwko niemu sugeruje. Powiem więcej - wielu już teraz wstrzymuje się z ocenami w oczekiwaniu na rozwój sytuacji, na rozstrzygnięcie wszelkich niedopowiedzianych sugestii. Dlatego warto zawczasu "odpalić" miny, zanim urosną ponad swe faktyczne znaczenie.
  • @tipsi
    Posłużę się znalezionym komentarzem odnośnie tekstu Sciosa - myślę podobnie:
    http://xsior.salon24.pl/303675,kolejny-rozlam-w-pis#comment_4356950
  • @Rebeliantka
    Twoje przeżycia potwierdzają, że państwo jest chore i nie działają prawidłowe mechanizmy, niezależnie od tego, jaka partia będzie rządzić.

    Dlatego najważniejsze jest zbudować zręby nowego państwa ze zdrowymi sądami, sejmem i rządem. I nie wiem, czy to się uda na tym, co jest, czy trzeba od podstaw. Nic sie nie udało tzw. demokratycznie i drobnymi krokami.

    Poza tym nikt przy zdrowych zmysłach usadowiony dobrze w tym, co jest nie będzie chciał tego zmieniać. Przecież jemu sie tylko pogorszy!

    Dlatego tez zmiany muszą zacząć ci, którym jest źle i chcą tych zmian.
  • @Rebeliantka
    Ilu senatorów poparło Ciebie Rebeliantko z innych ugrupowań? A ilu sympatyków PiS z salon24.pl?
    Pozdrawiam
  • @1Maud
    Tylko jeden senator zareagował na oczywiste bezprawie. Pozostali nie zrobili nic, by w sytuacji klarownej dowodowo sprzeciwić się bezprawiu organów ścigania i próbować pociągnąć do odpowiedzialności dyscyplinarnej prowodyrów. W ten sposób - po roku - prokuratorzy-organizatorzy tych bezprawnych akcji skierowanych przeciwko mojej rodzinie i mnie osobiście awansowali. Jeden nawet do Krajowej Rady Prokuratury.

    Podtrzymuję stanowisko, że mój osobisty dramat byłby mniejszy, gdyby minister Ziobro zareagował na dowody przestępczego działania podległych mu prokuratorów.

    Sympatykom-blogerom, którzy zareagowali na bezprawie, jestem niezmiennie i niezmiernie wdzięczna.

    Pragnę też przypomnieć, że wśród blogerów-pisowców był też dziennikarz Wybranowski, który podczas bezprawnego zatrzymania mnie, za moimi plecami (gdy o tym w ogóle nie mogłam wiedzieć i bronić się przed pomówieniami) opluwał mnie, twierdząc, że moje wcześniejsze informacje są nieprawdziwe. Sugerował, że zna sprawę, gdy tymczasem nigdy nie widział akt na oczy. Nigdy nie odwołał swoich kłamstw.

    Gdybym wcześniej nie publikowała dokumentów poświęconych tym nadużyciom, blogerzy mieliby tylko słowa przeciwko słowom i być moze nie wystąpili by w mojej obronie. Tak czynił pisowiec.
  • @Jacek 1
    Odpowiedziałabym Ci, gdybyś zachował należyte formy. Nie będę rozmawiać z osobą skrajnie niegrzeczną.
  • @Jacek 1
    Zapominasz o "naszych" mediach - skoro robią lans określonych wartości i skłaniają w ten sposób do wyborów na partie zdrady narodowej, to niby czemu tego nie wykorzystać ? Czy nie w ten sposób postąpili oni w 1989 r. Spróbujmy wygrać ich bronią i ich elektoratem, my, ludzie z sercem po prawej stronie. Bądźmy niczym Konrad Wallenrod i Siłaczka w jednym.
  • @Jacek 1
    Widziałem - wyrazy szacunku, ja się nie załapałem.
  • @Jacek 1
    Nie, po prostu musisz to zobaczyć jak to działa, o ile zadziała. Szeremietiew to listek figowy WSI i pożyteczny idiota?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY